Stodolscy

Honorata z Jakubem: Tirem i motorami do Kościoła:)

….działo się, oj działo! Motocykliści znów przyjechali….tym razem inna ekipa, ale równie zgrana….było jeszcze auto ślubne jedyne w swoim rodzaju! Honorata i Jakub mogli poczuć się jak w najlepszym filmie, takiej eskorty można tylko pozazdrościć! Wszystko przebiegło tak, jak miało być: piękne kazanie w kościele, wiele wzruszeń od samego początku i goście którzy na parkiecie dawali z siebie 100 %. Gratulujemy Wam jeszcze raz i życzymy spełnienia wszystkich złożonych tamtego dnia życzeń!

OBSERWUJ NAS